» Adebayor: Chciałem popełnić samobójstwo
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Adepaymemore, szaman, najemnik. Emmanuel Adebayor to najmocniej wyszydzany piłkarz Kogutów. Składa się na to kilka czynników, przede wszystkim pensja. Adebayor ma najwyższy kontrakt w drużynie i oczekiwania wobec niego są bardzo wysokie, zwłaszcza pamiętając fantastyczny sezon Adebayora, gdy strzelił 17 goli, do których dorzucił 11 asyst. Do tej formy Adebayor w kolejnych sezonach już nie nawiązał. Nie mógł znaleźć wspólnego języka z AVB, przez chwilę złapał formę u Sherwooda, ale odkąd menedżerem jest Pochettino, Adebayor gra bardzo słabo. Dlaczego? Ostatnio nasz napastnik nie wytrzymał napięcia i opisał publicznie wiele faktów ze swojego życia. Czytając historię Ade, odkrywamy człowieka, który zapłacił wysoką cenę za sukces. Jego najbliżsi, zamiast wspierać i cieszyć się osiągnięciami Emmanuela, traktowała go jako skarbonkę i nie okazywali zbyt wiele wdzięczności.
Zacznijmy od matki Emmanuela. Jak sam opisuje, za pierwsze zarobione na piłce nożnej pieniądze, wybudował rodzinie dom. Adebayor ma wiele żalu do swojej matki, która chętnie pozowała z nim na scenie gdy otrzymywał nagrodę piłkarza roku w Afryce, chętnie korzystała z jego pieniędzy na badania medyczne w Londynie, ale nie interesowały jej narodziny córki swojego syna. Adebayor dał też swojej matce dużą sumę pieniędzy na otworzenie biznesu cukierniczego.
Inna historia, to dom który Adebayor wybudował w Ghanie za 1.2 miliona dolarów. W domu tym miała mieszkać jego siostra, oraz przyrodni brat Daniel. Gdy Adebayor pojawił się w tym domu na wakacjach, odkrył, że dom bez jego wiedzy został przez jego siostrę wynajęty, a Daniel - wyrzucony. Gdy zadzwonił do siostry, ta zwyzywała go i obraziła, podobnie jak matka do której zadzwonił później. Prawdziwa wdzięczność, prawda?
Rotimi Adebayor to kolejny członek rodzinki, który przysporzył Emmanuelowi problemów. Jako piłkarz Monaco, nasz napastnik załatwił Rotimiemu miejsce w akademii piłkarskiej. Po kilku miesiącach, na 27 kolegów Rotimiego, 21 skradziono telefony. Nie muszę wspominać kto był złodziejem? Rotimiemu poświęcone jest wiele słów. Pierwsza historia o nim, nie jest do końca jasna. Emmanuel pisze, że brat zrobił coś "bardzo złego" . W ramach kary, rodzice odesłali Rotimiego do jakiejś wioski, daleko od miasta. To Adebayor namówił matkę, aby Rotimi wrócił, a następnie opłacił jego edukację, aby chłopak wyszedł na ludzi. Niezbyt się to udało. W 2002 roku, Adebayor zaczynał dopiero karierę i wymienił się koszulkami z Marciem Vivien-Foe. Mimo, że Emmanuel dobrze schował cenną pamiątkę, Rotimi zdołał ją ukraść i przehandlować. Brat niejednokrotnie okradał Emmanuela z cennych pamiątek. Gdyjako piłkarz Monaco dostał koszulkę od Zinedine'a Zidane'a zabrał ją do Togo. Co się z nią stało, nietrudno się domyślić.
Rotimi nie oszczędzał innych członków rodziny. Emmanuel wspomina, że grając w FC Metz zakupił matce cenny naszyjnik. Wart był trzy miesięczne pensje Emmanuela, czyli 45.000 euro. Rotimi skrzyknął kolegów i okradł własną matkę, a naszyjnik sprzedał za 800 euro. Braciszek kleptoman był na tyle bezczelny, że włamał się do domu Adebayora dzięki dorobionemu kluczowi i regularnie okradał go z pamiątek przywiezionych z Europy. Raz Adebayor przyjechał do Togo z wielkim workiem butów piłkarskich. Jego koledzy z Monaco przekazali mu je, aby ten rozdał je potrzebującym w Afryce. Zamiast tego, buty trafiły na targ. Nie zgadniecie kto je sprzedawał. Ostatnia historia dotycząca Rotimiego dotyczy Dubaju. Brat Emmanuela mógł grać tam w piłkę, ale zrezygnował bo... islamskie prawo uniemożliwiało mu popijawy i zabawę z dziewczynami.
Kolejny żal, Ade czuje do swojego starszego brata. Cały, długi, emocjonalny wpis poświęcił on Kola Adebayorowi. Przy nim Rotimi to tylko nieszkodliwy kieszonkowiec. Kola wyjechał do Niemiec i miał być nadzieją na lepsze życie całej rodziny Adebayor. Jak łatwo się domyślić, zachodnia Europa wciągnęła go na tyle, że rodziną interesował się niespecjalnie. Jak pisze Emmanuel, rok po jego wyjeździe rodzina mieszkała w domu bez prądu. Gdy Emmanuel potrzebował pieniędzy na bilet do Francji, aby rozpocząć tam piłkarską karierę brat był nieosiągalny.
Młody Emmanuel zamieszkał we Francji, w internacie. Gdy starszy brat odwiedził Emmanuela, to młodszy musiał zapłacić za jego pobyt i przelot w dwie strony! A przecież Kola wyjechał do Niemiec aby zarabiać... tymczasem, gdy Emmanuel podpisał kontrakt z FC Metz, Kola uznał go za łatwy sposób na łatanie budżetu. Nie raz dzwonił do młodszego brata po pomoc w zapłaceniu rachunków, albo prosić o pieniądze na leki dla chorego syna.
Pewnego ranka, gdy Adebayor szykował się do wyjścia na trening, u progu jego domu pojawił się Kola i nieżyjący już Peter. Bracia przybyli bez zapowiedzi, oznajmić Emmanuelowi, że chcą otworzyć interes i handlować samochodami. Jak łatwo się domyślić, pomoc Emmanuela miała być finansowa. Bracia niespecjalnie byli zainteresowani czekaniem na następną wypłatę Adebayora i chcieli otrzymać te pieniądze jak najszybciej. Posunęli się do tego, że pewnego razu Emmnuel obudził się z nożem na gardle. Dosłownie. Bracia byli wściekli na Emmanuela, że ten marnuje ich czas. Adebayor poinformował rodziców i wezwał policję, jednak ostatecznie nie zdobył się na oskarżenie swoich braci. Zamiast tego dał im pieniądze. Gdy Emmanuel wrócił do domu, jego matka wyrzucała mu wezwanie policji i nazwała go złym człowiekiem.
W kwietniu 2005 roku, Adebayor dowiedział się o śmierci ojca. Przed śmiercią, Emmanuel obiecał ojcu, że gdy ten umrze, jego pogrzeb nie będzie czasem smutku a świętowania jego pamięci. Ade dopilnował aby każdy, nawet Kola był wtedy w Togo. Warto dodać, że ten sam Kola odwiedzał Togo tylko wtedy, gdy Emmanuel zapłacił mu za przelot. Oczywiście nie przeszkadzało mu to w oczernianiu Emmanuela. Kola nie odpuścił Emmanuelowi także po śmierci ich brata Petera. Ade mówi o okolicznościach jego zgonu. Wiadomość o chorobie brata Ade otrzymał przebywając w Ghanie. Jak najszybciej starał się dostać do Togo, ale na miejscu matka uniemożliwiła mu zobaczenie chorego brata. Zamiast tego, wyciągnęła rękę po pieniądze i stwierdziła, że wszystkim się zajmie. Kola za to, znalazł winnego śmierci Petera, a był nim oczywiście Emmanuel. Zarzucał mu, że sklep który Emmanuel otworzył dla swojego brata nie był wystarczająco dobry. Mało tego, starszy brat zarzucił Emmanuelowi, że nic nie zrobił dla Petera. Jak pisze Ade zabrał go ze sobą do Metz i Monaco, otworzył dla niego sklep, dał pieniądze na interes samochodowy. A Kola Adebayor? Najstarszy z braci, nazywajacy siebie głową rodziny, nie pojawił się nawet na pogrzebie...
Emmanuel czuje największy żal właśnie do najstarszego brata. Zarzuca mu, że ten dostał szansę wyrwania się do lepszego świata i zupełnie zignorował rodzinę. Nie odwiedzał ich, nie zabierał do siebie, a o nazwisku Adebayor przypomniał sobie, gdy brat zaczął robić karierę we Francji.
Przyznaje też, że miewał chwile zwątpienia i myślał o samobójstwie. Konflikty i postawa jego bliskich wyniszczała Ade i odbierała radość z sukcesów na boisku. Ade upubliczniając te historie, chce aby afrykańskie rodziny wyciągnęły z nich naukę. Pieniądze zniszczyły relacje w rodzinie Adebayor, uczyniły jej członków chciwymi i nienasyconymi.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Jakiś tripper przychodzi do nas co to za koleś?
hahah bo nie ma gdzie opinii wyrazić, to wszyscy piszą pod ostatnim postem ![]()
Yedlin w meczu z XI Malezji był troszkę elektryczne, ale po tym wczorajszym z Sydney to się do niego przekonałem, a i rywal lepszy. Będziemy mieli z niego pociechę, jestem pewny ![]()
Jak coś to postaram się rzucić wam jakiegoś sopka.