» Alli o nastawieniu Pochettino
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Dele Alli udzielił wywiadu, w którym wypowiedział się na temat wpływu Mauricio Pochettino i asystenta menedżera Jesusa Pereza na jego grę. Wspomniał również dzień, w którym przyznali mu, że go nie lubili.
- Kiedy w 2015 roku podpisałem kontrakt z Spurs, poszedłem się rozejrzeć po ośrodku treningowym, ale menedżera wówczas tam nie było, wydaje mi się, że był w Hiszpanii. Nie widziałem się z nim, dopóki nie wróciłem po wakacjach do klubu na okres przygotowawczy.
- Pierwsze spotkanie było naprawdę trudne, nie miałem pojęcia co on właściwie o mnie myśli. Gdy się widzieliśmy pierwszy raz, to towarzyszył nam Jesus.
- Rozmawiali między sobą po hiszpańsku i nagle Jesus powiedział mi „nie lubił cię” lub coś podobnego. Boss patrzył mi w oczy, chciał zobaczyć moją reakcję. Zaniemówiłem! Po sekundzie Jesus jednak dodał „…ale teraz cię uwielbia!”.
- W przedostatnim sezonie mówiono o mnie nieco w mediach, wszyscy powtarzali, że tracę swój charakter. Pochettino zaciągnął mnie wówczas do swojego biura i opowiadał o swojej karierze piłkarskiej. Pokazał mi kilka filmików na YouTube’ie, gdzie grał bardzo agresywnie.
- Pokazał mi również kilka swoich bramek i powiedział, że muszę się dokładnie przyjrzeć, żeby poprawić moje wykończenie. Mauricio jest w tym lepszy niż wszyscy inni!
- W swoich przemówieniach zawsze nam wpaja, że musimy tego chcieć, że zmęczenie i inne tego typu rzeczy to żadna wymówka. Cały czas popycha nas naprzód.
- W meczu przeciwko Palace [w styczniu 2016 roku] strzeliłem bramkę na 2:1 w ostatnich 10 minutach. Gdy obejrzałem później powtórkę tej bramki, to zauważyłem, że przebiegł on przez całe boisko wzdłuż linii bocznej, żeby razem z nami celebrować trafienie. Nawet nie zdałem sobie z tego sprawy.
- Czy go denerwuję? Tak, cały czas [śmiech]. Kilka tygodni temu w trakcie treningu byłem nieco zdenerwowany. Nie na niego, ale generalnie. Szedłem, patrząc na podłogę i wtedy menedżer powiedział mi, żebym podniósł głowę i się uśmiechnął.
- Później zabrał mnie do swojego biura i powiedział, że gdy nie jestem szczęśliwy i pozytywnie nastawiony, to może to wpłynąć na resztę zespołu. Sam nawet nie pomyślałem jakie to istotne.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy