» Clattenburg: Pozwoliłem Tottenhamowi przegrać tytuł
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Były sędzia Premier League, Mark Clattenburg, udzielił kontrowersyjnego wywiadu, w którym przyznał, że w zakończonym remisem 2:2 spotkaniu przeciwko Chelsea pod koniec sezonu 2015/16 pozwolił Tottenhamowi na „autodestrukcję”.
Spurs potrzebowali zwycięstwa w tym pełnym napięć spotkaniu, aby wywrzeć presję na Leicester City, lecz zaprzepaścili dwubramkową przewagę i aż dziewięciu zawodników zostało upomnianych kartką.
Obie drużyny za to spotkanie otrzymały kary pieniężne od The Football Association z powodu brutalnej gry zawodników, a Mousa Dembele został dodatkowo ukarany zawieszeniem na sześć spotkań za włożenie palca w oko Diego Coscie.
W wywiadzie dla podcastu NBC „Men in Blazers” Clattenburg powiedział kontrowersyjnie, że „wyszedł na boisko z pewnym planem działania”, takim, aby Tottenham nie mógł go obwinić za przegranie tytułu.
– Pozwoliłem im [Tottenhamowi] na autodestrukcję, żeby wszystkie światowe media i ludzi mówili, że to Tottenham przegrał tytuł.
Zapytany, czy zaplanował wpłynąć na losy spotkania, odpowiedział:
– Pomogłem spotkaniu. Z pewnością przyniosłem korzyść spotkaniu moim stylem sędziowania.
– Niektórzy sędziowie nie wahaliby się sięgnąć po kartkę i w rezultacie Tottenham by grał w siódemkę czy ósemkę, przez co prawdopodobnie by przegrał spotkanie, a następnie szukał wymówek.
- Jakie byłby nagłówki gazet, gdybym wysłał do szatni trzech zawodników Tottenhamu? „Clattenburg pozbawia Tottenham tytułu”. To spotkanie to był czysty teatr i Tottenham dopuścił się autodestrukcji, a Leicester sięgnęli po mistrzostwo.
– Żadnej wymówki jednak nie dostali, ponieważ moim planem na to spotkanie było pozwolić im przegrać tytuł.
Clattenburg przyznał także, że sędziując europejskie spotkania, bardzo często zmieniał swój styl sędziowania.
Angielski sędzia zasłynął, gdy w 2016 roku prowadził finał Mistrzostw Europy między Portugalią i Francją, jak również finał Ligi Mistrzów i finał FA Cup.
– Styl sędziowania w Anglii jest inny – dodał Clattenburg.
– Na arenie europejskiej musiałem sędziować inaczej, ponieważ żaden z topowych graczy w Europie nie zaakceptowałby fizycznej gry na poziomie Premier League, który kochają ludzie na Wyspach.
– Dla nich to sztuka. Kochają grę wślizgami i nie chcą, by były karane kartkami.
źródło: Independent
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze