-
Liga Mistrzów: Pochettino wraca do korzeni
-
Lloris: Priorytetem jest zachowanie miejsca w pierwszej czwórce
-
Hodgson: Alli może być jednym z najlepszych w Europie
- zobacz więcej wiadomości
W zeszłym sezonie Dele Alli zdobył 18 bramek dla Tottenhamu, ale być może nigdy nie dostałby szansy, aby zaprezentować swoje umiejętności, gdyby nie odwrócił się od grupy starszych chłopaków, z którymi kiedyś się zadawał.
- Kilka razy wpadłem w kłopoty, gdy byłem młodszy. Zadawałem się z niewłaściwymi ludźmi – powiedział piłkarz w rozmowie z GQ.
- Będąc ze starszymi chłopakami, starałem się robić to, co oni. Piłka nożna dała mi szansę, abym zajął się czymś innym niż siedzeniem na ulicy do drugiej w nocy w wieku 12 lat.
Dziewięć lat później Alli był bliski wzniesienia trofeum Premier League, gdy w tabeli ligowej Tottenham znalazł się na drugim miejscu. Anglik wierzy, że to tylko kwestia czasu, zanim zespół zdobędzie trudno osiągalny tytuł mistrzowski.
- Myślę, że niewiele nam brakuje. Potrzebujemy może tylko jednego albo dwóch zawodników – powiedział.
Jeżeli Tottenham ma ponownie liczyć się w walce o tytuł, będzie musiał wygrywać na stadionie, który w poprzednich latach był dla niego pechowy. Zespół rozegra mecze domowe na Wembley, gdzie przegrał osiem z dziesięciu spotkań. Jednakże, mając w drużynie Alliego i innych reprezentantów Anglii, Mauricio Pochettino ma nadzieję, że zawodnicy szybko przyzwyczają się do nowego otoczenia.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Brak komentarzy