-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Kolejne wielkie zwycięstwo odnotowali podopieczni Mauricio Pochettino. W meczu z Arsenalem na Wembley Spurs wygrali 1-0. Jedyne trafienie zaliczył Harry Kane, dla którego było to ósme trafienie w North London Derby.
W pierwszej częściej zawodów obie ekipy prezentowały bardzo zachowawczy futbol. Wizualnie to Spurs częściej gościli na połowie Kanonierów, jednak nie byliśmy świadkami prawie żadnej sytuacji bramkowej po żadnej ze stron. Jedyna taką miał Harry Kane, jednak jego strzał głową sprawił, że piłka przeleciała nad poprzeczka bramki Cecha.
Po zmianie stron podopieczni Mauricio Pochettino rzucili się do ataku, czego efektem była szybka bramka Kane'a w 51. minucie. Anglik wykorzystał doskonale dośrodkowanie Bena Daviesa. Po zdobyciu bramki Tottenham nadal atakował. Znakomite szanse mieli Kane, Alli czy Erik Lamela, który w międzyczasie pojawił się na boisku, jednak wynik spotkania nie uległ już zmianie.
Dzięki wygranej Spurs awansowali na trzecią pozycję w tabeli, zwiększając swoją przewagę nad szóstym Arsenalem do siedmiu punktów. Kończy się powoli ciężki okres, w którym Spurs co rusz grają z wymagającym rywalem. Już we wtorek rusza faza pucharowa Ligi Mistrzów, a wraz z nią starcie z Juventusem Turyn.
TOTTENHAM 1:0 ARSENAL
49' Kane
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Panowie Szary i Destroya niestety obawiam się, że trafiacie w sedno... Sama sytuacja gdy zawodnik jest w klubie i zarabia ile zarabia a przychodzi zawodnik pokroju Sissoko i dostaje więcej jak Dembele czy Eriksen. Jak dla mnie zawodnicy pierwszej linii , patrz Kane, Eriksen, Alli, Toby a tak naprawdę to jeszcze więcej sa na takim poziomie, który w tych czasach piłkarskich nakazuję adekwatnych płac. Chcąc nie chcą tak jest. Levy - dla Niego, każdy miesiąc bez nowego kontraktu , dla każdego z naszych Gwiazd to sukces.Można ? można tylko jak długo... Tym bardziej godne ogromnego podziwu powinno być totalne zaangażowanie naszych filarów. Oni chyba już mają w sercu Spurs
CoYS
Szkoda gadać Na twitterze podchwycili że mają być podpisane nowe kontrakty Kejna, Alderweirelda i Alliego, a ja się pytałem skąd ta pewność że do tego dojdzie skoro o kontrakcie Alderweirelda słysze od roku a nic w tym kierunku sie nie dzieje, to mnie wyśmiali że to niby żydowska propaganda która ma na celu zasłonić że sie źle dzieje w klubie. Już ***** widze jak Łysy z uśmiechem na ustach daje Kejnowi 200 i Alderweireldowi i Alliemu po 100 k. Łysy już planuje jak tu ich ojebać za większy hajs a nie przedłużać z nimi kontrakty.
The Telegraph sprzedaje nam Toby'ego do Chealsea albo M$ity, bo nie pojechał do Turynu xD Gdyby wszystkie plotki transferowe o nas były prawdą zostałby nam Sissoko :V
Właśnie umniejszyłeś ich dokonania. Bo co? Bo Seria A poza Juventusem o ogórki? A Lazio, Fiorentina, Inter, Roma czy Napoli to dzbany? IMO dla mnie Juventus w ostatnich latach jest drugim najlepszym klubem na świecie. Wykręcają niesamowite statystyki w Serie A i w LM. Mają doświadczonych piłkarzy i młodych. Mają doświadczenie w vLM którego my nie mamy.
Ale przecież Premier League jest taka w **** silna. Tu każdy może wygrać z każdym. Litości. Takie silne średniaki w tej Premier League że średniaki z innych topowyuch lig nie mają szans. Takie silne średniaki że Atalanta rozjebała Everton w dwumeczu z 10-2 chyba.Taka silna ta Premier League że dawno nikt z niej LM nie wygrał nie wspominając o półfinale (chyba City 2 lata temu). A jak już o formie klubów z PL w LM się mówi to ciągle płacz że nie ma przerwy zimowej. WIELKA PREMIER LEAGUE. Buhahah
Toby Alderweireld's Tottenham future is in fresh doubt after he was left out of the Champions League trip to Juventus.
>>MatiM napisał:
>>>>destroya napisał:<br />
>>Sprawa jest prosta. Albo podchodzimy konkretnie do fa cup albo ten sezon kończymy jak w poprzednim bez trofeum. Wygranie lm jest prawdopodobne tak samo jak dogonienie City w premier league. Tak to wygląda. Najlepsza okazja w sezonie na dodane czegoś do gabloty to było carbao cup. Nikt im nie kazał kłaść laski na ten puchar taki cienki Arsenal nie ma problemów ze zdobywaniem pucharów tej rangi. To tak odnośnie wstawiania czegoś do gabloty nie że coś im wypominam. <br />
<br />
Rzeczywiście nie ma problemów, skoro za Wengera jeszcze tego pucharu nie zdobyli i w tym sezonie też nie zdobędą, bo Guardiola nie odpuści finału. Jeśli osobiście miałbym wybierać np. 1/2 CL czy zdobycie FA Cup to bez wahania wskazałbym pierwszą opcję.
Porstmouth, Wigan, Swansea i Birmingham City wygrywały puchary krajowe, od czasów ostatniego trofeum Spurs.
W finałach grały też takie ekipy jak Portsmouth, Stoke, Hull, Aston Villa, Crystal Palace, Southampton, Bradford, Cardiff...
>>destroya napisał:
>>Sprawa jest prosta. Albo podchodzimy konkretnie do fa cup albo ten sezon kończymy jak w poprzednim bez trofeum. Wygranie lm jest prawdopodobne tak samo jak dogonienie City w premier league. Tak to wygląda. Najlepsza okazja w sezonie na dodane czegoś do gabloty to było carbao cup. Nikt im nie kazał kłaść laski na ten puchar taki cienki Arsenal nie ma problemów ze zdobywaniem pucharów tej rangi. To tak odnośnie wstawiania czegoś do gabloty nie że coś im wypominam.
Rzeczywiście nie ma problemów, skoro za Wengera jeszcze tego pucharu nie zdobyli i w tym sezonie też nie zdobędą, bo Guardiola nie odpuści finału. Jeśli osobiście miałbym wybierać np. 1/2 CL czy zdobycie FA Cup to bez wahania wskazałbym pierwszą opcję.
Właśnie porażka Junajted bardziej cieszy. 2 miejsce jest w naszym zasięgu. Wywalczenie 2 miejsca, gdzie graliśmy w LM w bardzo wymagającymi drużynami ( i będziemy jeszcze grali) to byłoby osiągnięcie, ale zaraz odezwą się Ci co mają chcice na trofea i będzie łeee ****owy sezon, bo nie ma ma czego do gabloty wstawić.
Arsenal dużo większy klub niż Spurs przeżywają teraz cienki okres. Trener jest od lat na wylocie, przyszłość niepewna. Nie wiadomo czy czeka ich komercjalizacja jak MU i MC, czy zostanie zachowane status quo. Dziś uratowaliśmy zwycięstwo, w dwumeczu remis. Trzeba powiedzieć że w tym sezonie są już za burtą top4. Cieszę się z tego ale już myślę o następnych latach i zastanawiam się czy Tottenham jaki dziś widzimy jest bytem trwałym, na ile trwałym. Bo mimo wielu różnic, oczywistych, te kuby są dość podobne, no przynajmniej odkąd Arsenal spadł z piedestału.
Wszystkie radości przymula jak smog, sposób dzisiejszej piłki nożnej, zaiste wczuwanie się w ten sport zakrawa o idiotyzm. Tylko co ja biedny poradzę że bez angielskiej nie mogę żyć.