» Istnieje życie bez Kane'a! Zwycięstwo z Southampton
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Tottenham bez kontuzjowanego Harry'ego Kane'a zdołał pokonać na własnym boisku Southampton 2:1. Podopieczni Mauricio Pochettino tym samym pozostają w obecnym sezonie niepokonani na White Hart Lane.
Żadna ze stron nie dominowała w dzisiejszym spotkaniu. Obie drużyny znajdowały się przy piłce przez podobną ilość czasu, a walka toczyła się głównie w środkowej strefie boiska.
Pierwszego gola w meczu zdobył w 14' minucie Christian Eriksen. Duńczyk otrzymał podanie od Moussy Dembele, po czym uderzył z dystansu na bramkę Forstera. Piłka po drodze odbiła się jeszcze od murawy i wpadła do siatki tuż przy lewym słupku.
Zawodnicy Spurs podwyższyli wynik jeszcze w pierwszej połowie. Do piłki kopniętej w pole karne pierwszy dobiegł Dele Alli. Pomocnik ubiegł Stevena Daviesa i został przez niego zahaczony. Sędzia wskazał na wapno, a Alli wykorzystał jedenastkę, wyprowadzając tym samym Spurs na dwubramkowe prowadzenie.
Zawodnicy Mauricio Pochettino rozpoczęli drugą połowę nieco ospale. W 52' minucie piłkę w pole karne dośrodkował Nathan Redmond. Futbolówkę próbował wybić po drodze Toby Alderweireld, jednak Belg przedłużył jedynie podanie. Piłka trafiła prosto pod nogi Ward-Prowse'a, który z kilku metrów trafił do bramki Llorisa.
W dalszej części spotkania kilka świetnych okazji mógł stworzyć sobie Shane Long, jednak za każdym razem obrońcy Tottenhamu z największą dokładnością zastawiali pułapki ofsajdowe. Mimo nieco nerwowej końcówki, wynik nie zmienił się do końca meczu.
Tottenham utrzymał tym samym drugie miejsce w tabeli. Z powodu przerwy reprezentacyjnej, Koguty swój kolejny mecz rozegrają dopiero 1 kwietnia. Podopieczni Pochettino pojadą na Turf Moor, gdzie zmierzą się z beniaminkiem - Burnley.
TOTTENHAM
Lloris (C), Walker, Dier, Alderweireld, Vertonghen, Davies, Wanyama, Dembele, Dele, Eriksen, Son
ławka: Vorm, Trippier, Wimmer, Onomah, Sissoko, Winks, Janssen
SOUTHAMPTON
Forster; Cedric, Stephens, Yoshida, Bertrand; Romeu, Davies; Ward-Prowse, Tadić, Redmond; Gabbiadini
Dla tych, którzy chcieliby stworzyć swoją wymarzoną jedenastkę Premier League, ruszamy z kolejnym sezonem w lidze Tottenham24.pl w Fantasy Premier League.
Kod naszej ligi to 471307-162855. Nie znasz FPL? Musisz poznać! Zarejestruj się klikając TUTAJ i dołącz do naszej ligi.
Udział w naszej lidze mogą wziąć wszyscy chętni gracze, jednakże rejestracja będzie możliwa do końca sierpnia. Każdy, kto zarejestruje się później, nie będzie brany pod uwagę przy ostatecznej klasyfikacji.
W tym sezonie dla dwóch najlepszych graczy naszej ligi przewidujemy nagrody rzeczowe
Za pierwsze miejsce zwycięzca otrzyma KOSZULKĘ TOTTENHAMU
Za drugie miejsce nagroda to RĘCZNIK TOTTENHAMU
Obie nagrody ufunduje partner serwisu Tottenham24.pl, sklep Iss-sport.pl, który posiada najbogatszą ofertę koszulek i gadżetów piłkarskich.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>
awełTH napisał:
>> Komornik<br />
Chadli też dawał radę patrząc na cenę jaka była za niego zapłacona...
Ale nie ma go w klubie, więc uznaję jako na niewypał.
A Nkoudou chyba właśnie poszedł w odstawkę, bo w żadnych raportach zdrowotnych które mi się przewinęły nic o nim nie ma.
O ile Lamela poprzednim sezonem zasugerował że jest bardzo ważnym ogniwem naszego zespołu, to nieobecnością w tym sezonie udowadnia że nie jest nam niezbędny do życia. Także jakoś sobie radzimy i to całkiem nieźle. Ja szczerze mówiąc nawet nie wiem gdzie on miałby grać gdyby był zdrowy?
Przecież wiadomo że Lamela już w tym sezonie nie zagra. Na 4 sezony w Tottenhamie 1 na poziomie 30 baniek które zostały za niego zapłacone. Nie o takie transfery Łysego nic nie robiłem. I oficjalnie według mnie Eriksen jako jedyny spełnia oczekiwania z siódemki która przyszła za hajs z Bale. Trzeba sobie otwarcie to powiedzieć.
>>
amian napisał:
>>KRIS, raczej Tobie bardziej przydałoby się takie spotkanie ze ścianą. O ile jestem w stanie zrozumieć czepianie się Sona za poprzedni sezon, o tyle w tym jest bardzo ważnym zawodnikiem. 14 bramek we wszystkich rozgrywkach, asyst nie chce mi się zliczać, ale też było ich trochę, to bardzo dobry dorobek, zważywszy, że Son nie jest nominalną 9tką. Czepiasz się meczu z Soton, to przypomnij sobie kto ratował punkty w meczu z City czy chociażby dał 3 punkty z Boro.
Jak słusznie zauważyłeś, czepiłem się tylko meczu z So'ton. Niedzielny mecz tylko potwierdził może przewidywania, iż na pozycję 9 to on się nie nadaje. Najlepiej czuje sie na skrzydle, mając na środku Kane'a - jego wejścia ze boków dały nam w tym sezonie wiele i tego nie neguję.
KRIS, raczej Tobie bardziej przydałoby się takie spotkanie ze ścianą. O ile jestem w stanie zrozumieć czepianie się Sona za poprzedni sezon, o tyle w tym jest bardzo ważnym zawodnikiem. 14 bramek we wszystkich rozgrywkach, asyst nie chce mi się zliczać, ale też było ich trochę, to bardzo dobry dorobek, zważywszy, że Son nie jest nominalną 9tką. Czepiasz się meczu z Soton, to przypomnij sobie kto ratował punkty w meczu z City czy chociażby dał 3 punkty z Boro.
>>Jablona napisał:
>>>>KRIS napisał:<br />
>>Zaginął koreański piłkarz o nazwisku Heung Min-Son. Ostatnio widziany przed tygodniem - strzelał gole przeciwko jakimś ogórczanym pseudopilkarzom. Jesli ktos zna miejsce jego pobytu prosze dac znac do klubu na WHL. <br />
<br />
Proszę Cię, wypierdalaj. <br />
Na zewnątrz jest dość chlodno. Idz sie przewietrzyc dzieciaku. Jak będzie malo to pochyl głowę, rozpędź sie a ściana sama sie znajdzie.
Panowie, 2 tygodnie nie będzie meczu i pewnie będzie wiało pustkami.
Zrobimy to w końcu po 21 jeden latach, czy sfrajerzymy jak rok temu? arsenal jeden mecz zaległy, następny ma z City na ddatek, a my na tym pułapie już 9 punktów przewagi. W optymistycznym dla nich scenariuszu 6.
Spora rotacja może być w top 4, bo ciasno jak skurwysyn. Gdybyśmy wypadli z 4 ale byli nad arsenalem to dla mnie osobiście to byłby +. Mam obsesję bycia wyżej od tych kurwiaków. I to jest dla mnie jako fana stawiane wyżej niż top 4 czy cokolwiek innego. Wiem że się nie będziecie zgadzać. Ale zrobić taki kombos żeby być nad nimi, oni bez LM, a my w LM. To by było coś.
Mecz z Newcastle zmienił mnie bezpowrotnie jako fana. Zawsze będzie to gówno we mnie siedziało. O ile myślałem że nie przeżyję tej kompromitacji to przeżyłem. Ale nie przezyję jak nasi odjebią znowu taką szopkę. Nie przyjmuję czegoś takiego do wiadomości.
>>KRIS napisał:
>>Zaginął koreański piłkarz o nazwisku Heung Min-Son. Ostatnio widziany przed tygodniem - strzelał gole przeciwko jakimś ogórczanym pseudopilkarzom. Jesli ktos zna miejsce jego pobytu prosze dac znac do klubu na WHL.
Proszę Cię, wypierdalaj.
>>Rusek napisał:
>>Jaki wynik - poza remisem - w meczu MC-Liv byście chcieli?
zdecydowanie wygrana MC, raz że by nie było już takiego ścisku w czołówce, a dwa ze prywatnie założyłem się w pracy na początku sezonu ze na koniec będziemy przed Liverpoolem
i nie ukrywam że bardzo bym chciał aby tak pozostało 
A ja jestem zadowolony zarówno z meczu jak i z wyniku. Chłopaki poradzili sobie bez Harry'ego, a poza tym tak samo jak Komornik obawiałem się tego meczu, Southampton jest nieobliczalne. Co do Jannsena to kolo może jeszcze zatrybi o co chodzi w lidze angielskiej w porównaniu do o wiele starszego i od kilku lat biegającego jak we mgle po angielskiej ziemi sissoko 
Jancyn potrafi trzy rzeczy:strzelać karne, zastawiać się i być faulowanym
A tu dalej jak w lesie...
Gdybym opierał mecz tylko na tym, co czytam, to bym stwierdził, że jest ogólna kaszana, a gole to jakiś przypływ farta, typu: przy pierwszym piłka odbiła się od paliczka lewej stopa Eriksena, który w tym momencie podziwiał żurawie, a drugi wpadł tylko dlatego, że Fosterowi obsunęła się rękawica i poszło mu "
o ręce".
Na szczęście najpierw obejrzałem pierwszą połowę, a dopiero po tym się zalogowałem 
Jest 2:0, obydwa gole pewne, statystyki też na korzyść Tottenhamu, z wyjątkiem strzałów niecelnych, spalonych i interwencji bramkowych - tutaj góruje Southampton.
Nie jest to mecz z gatunku zgniatania robaka pod butem, ale Southampton to nie Milwall czy nawet Stoke. Było parę strat, OK - a kiedy ich nie ma? Po żadnej z tych strat nie było nawet groźnej akcji na bramkę Hugo.
Tak więc ogarnijcie się koledzy, bo jak to jest mecz, w którym sprzyja nam los, to co powiedzieć o 2-2 z MC?
>>sajmi14 napisał:
>>Serio chcecie, żeby Janssen grał od pierwszych minut tylko dlatego, że strzelił gola z trzecioligowym Millwall?
Son strzelił 3 z tym samym rywalem i wyszedł
Nie żeby coś, wolę Sona od Jancyna. Nie możemy opierać swojej siły w takich chwilach na tak niestabilnym zawodniku.
>>Spurs napisał:
A kto powiedzial ze dlatego bo strzelil gola przeciwko Millwall
Bo szczerze mówiąc, nie widzę żadnego powodu, dla którego Janssen miałby grać w podstawowym składzie. Pewnie wielu zacznie teraz w niego wierzyć, bo się "
rzełamał", ale ja mu zbytniej kariery w tym klubie nie wróżę.