» Kane: Musimy zmienić podejście do gry w wielkich meczach
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Harry Kane przyznał, że Tottenham musi zmienić strategię przed wielkimi meczami, po tym jak Spurs odpali z ósmego z rzędu półfinału FA Cup.
Po sobotniej porażce z Manchestrem United na Wembley, Koguty znów muszą obejść się smakiem i zakończą sezon bez trofeum. Oznacza to, że kibice Tottenhamu na puchar zmuszeni będą poczekać przynajmniej do przyszłego roku, co w sumie dam nam już 11 lat, bowiem ostatni finał, który piłkarze Spurs wygrali, miał miejsce w 2008 roku.
Po szybkiej zdobytej bramce przez Dele Alliego to Koguty były bliżej fianłu, jednak przed przerwą wyrównać zdołał Alexis Sanchez. Dzieła dokończył Ander Herrera i w finale zagrają podopieczni Jose Mourinho.
Zakończenie kolejnego sezonu z pustymi rękoma doprowadzi do dalszych spekulacji nad przyszłością kluczowych postaci Tottenhamu. Kane przyznaje, że porażki w ważnych meczach mogą wiązać się z mentalnością drużyny.
- Bardzo możliwe. - Odpowiedział na pytanie, czy mentalność może stanowić różnice między wygrywaniem, a przegrywaniem wielkich spotkań.
- Jest to oczywiście powód, który decyduje o być albo nie być w grach finałowych. My musimy być po prostu lepsi.
- Nie jestem w stanie powiedzieć dokładnie, co jest nie tak. To bardzo frustrujące dla mnie, ale również całego zespołu. Musimy znaleźć lepszy sposób i ciężej pracować.
- To denerwujące. Trudno powiedzieć dlaczego, ale nie byliśmy wystarczająco dobrzy. To była wyrównana gra, w której United zdobyło jedną bramkę więcej.
Kane zostawił sporo potu na boisku. Mimo to, duet obronny Chrisa Smollinga i Phila Jonesa dobrze pilnował napastnika Spurs.
24-latek twierdzi, że jego niezbyt udany występ nie jest spowodowany jego niedawnym urazem kostki lub chęcią szybkiego powrotu na boisko w kontekście zbliżających się Mistrzostw Świata.
- To jedynie opinia ludzi. - odparł. Ludzie zawsze będą szukać dziury w całym i doczepią się, jeśli nie strzelisz bramki.
- Czuję się dobrze. To był ciężki tydzień dla wszystkich. Porażka z Manchesterem City, później brak kompletu punktów z Brighton i ten półfinał.
- Czy osobiście mogę zrobić coś lepszego? Pewnie tak. Czy zespół może być lepszy? Oczywiście. Jesteśmy drużyną i to nasz wspólny wysiłek. Wszyscy jesteśmy mocno rozczarowani.
- Teraz jedyne, co możemy zrobić to awansować do Ligi Mistrzów (kończąc sezon w pierwszej czwórce).
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Mi się marzy ten Brazylijczyk Paulinho (młody nie to gówno stare XD) Strzały niesamowite taki młody Hulk i to naprawdę do wyjęcia
>>Szary napisał:
>>Im nie psycholog by się przydał, tylko grupowy wyjazd na dziwki. Spuścić z krzyża i wszystko wróci na dobre tory. Tylko taksówek nie kraść. Albo nie robić szydery z prostytutek, bo się skończy jak w Leicester, mistrzostwem XDDD
XDDDDDDDDDDDD Tyle dobrych odwołań, szanuję bardzo xD