» Tylko punkt w meczu z West Bromem. Tottenham 1:1 WBA
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
W 12. kolejce Premier League Tottenham na Wembley zremisował z West Bromem 1:1.
Dla piłkarzy Tottenhamu w pogoni za Manchesterem City mecz z tonącym z problemami West Bromnich Albion miał być tym z kategorii, gdzie 3 punkty to formalność, a zarazem rehabilitacją za derbową porażkę sprzed tygodnia. Zamiast tego kibice Spurs przeżyli delikatną drogę przez mękę, a po ostatnim gwizdku możemy mówić o sporym niedosycie.
Przyjezdni szybko objęli prowadzenie. W 4. minucie w środkowej strefie boiska piłkę stracił Dele Alli. Jake Livermore podał do Salomona Rondona i po wygranym pojedynku biegowym z Davinsonem Sanchezem oddał strzał po dłuższym słupku. Bramkarz Spurs jedynie odprowadził futbolówkę wzrokiem.
W drugiej połowie Spurs wyrównali. W 74. minucie podanie Dele Allego wykorzystał Harry Kane. Po dośrodkowaniu z prawego sektora boiska napastnik ubiegł gracza WBA i dokładając stopę zmienił tor lotu piłki. Ta jeszcze po drodze przeleciała między nogami Bena Fostera i było 1:1.
Gospodarze mieli mnóstwo okazji do wygrania tego spotkania, jednak tego dnia defensywa gości stanęła na wysokości zadania i nie pozwoliła Kogutom na zdobycie więcej bramek. Po zmianie połów goście bronili się wszelkimi dostępnymi sposobami, ale ataki Tottenhamu na nic się zdawały. Dogodne sytuacje marnowali Son, Kane i Alli.
To już kolejne pogubione punkty piłkarzy Spurs. Jeśli Manchester City w niedzielę wygra z Huddersfield strata wzrośnie do 13. punktów i istnieje możliwość, że Tottenham spadnie na 5. miejsce w tabeli.
Kolejny mecz już we wtorek. 14. kolejka Ligi Angielskiej rozgrywana będzie w środku tygodnia, a Koguty zmierzą się z Leicester City.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>destroya napisał:
>>Też prawda. Jednak wystarczy zobaczyć jak w poprzednim sezonie bywały takie spotkania że ławka wyglądała tak biednie że tam poza Sonem to nie było kogo wprowadzać. Teraz to wygląda już solidniej. Można wprowadzać jakieś rotacje. Wiadomo jak co sezon brak jakiegoś solidnego zmiennika ofensywnego ale mnie osobiście najbardziej boli ponownie gra cały sezon na Kanea. Wiem że nie ma co pisać o Man City ale jak widzi się rotacje Aguero z Jesusem a u nas widzisz wpierw jakiegoś oszołomionego Janssena a potem na dokładke jakiegoś Llorente gościa z ruchami Yaya Toure to przykro się robi. Potrafili wykopać Alliego a nie można znaleźć jakiegoś młodego zdolnego chłopaka na atak. A tak znowu modlitwa i pielgrzymka o zdrowie Kanea.
Nie zapominajmy o Soldado ![]()
>>destroya napisał:
>>Ławka i tak wygląda dużo lepiej teraz niż ta z poprzedniego sezonu. Jeszcze wraca Lamela Wanyama i będzie to wyglądało solidnie.Wystarczy zobaczyć transfery z tego okna a poprzedniego. Sanchez to jest złoty chłopak Aurier gryzący trawe walczak ciekawie się zapowiadający Foyth może też coś być z Gazzanigi. Jedynie obraz tego okna niszczy ten dziad Llorente jakby nie można było sprowadzić kogoś potrafiącego wykorzystać setke.
Wzmocnienia były ale tyłów. Z przodu jest nadal bryndza. Kiedy ostatnio do ataku/pomocy przyszedł ktoś kto rzeczywiście podniósłby poziom lub rywalizację? Z przodu nie ma czym rotować, nie ma pomysłu na to jak zaskoczyć rywali, którzy stoją w swoim polu karnym przez cały mecz. Jest Kane, Eriksen, Alli, Dembele, Son i tyle. Reszta taka sobie (Lameli nie liczę bo jego dawno nie było na boisku a i nie wiadomo jaki będzie poziom reprezentował).
Też wam się tej ligi angielskiej nie chce oglądać? Męczące te mecze okropnie. Wszyscy sie murują od United po Burnley. Jak gra taki southampton z nami to się da oglądać lub liga mistrzów bo tam wszyscy chcą i muszą wygrywać, oprócz United Chelsea etc. Kluby jak Tottenham Liverpool Southampton przez próbę ładnej gry tracą. Jedynie City to ewenement tylko ten mecz z huddersfield męczyli i przebitka sterlinga wreszcie wpada. Może to taki okres?
>>Spurs napisał:
>>>>Underek napisał:<br />
>>>>Spurs napisał:<br /><br />
>>A z lfc to źle zagraliśmy? <br /><br />
<br /><br />
Nie widzisz różnicy między meczem z LFC, Realem i BVB a murujacymi dzbanami? Eh <br />
<br />
<br />
Nie zrozumiales chyva swojego poprzedniego postu
To Ty nie rozumiesz różnicy między gra z drużyną, ktora gra w piłkę i chce atakować, a broniacymi się dzbanami.
<br />
Ktoś na Spursmanii napisał że mamy tyle punktów co po tej ilości kolejek rok temu. Faktycznie tak jest?
Tak. Rok temu po 13 kolejkach mieliśmy bilans 6-6-1 z czego ta porażka była właśnie dopiero w 13 kolejce z niebieskimi na Stamford 1:2
Prawda. Ale sezon temu było to samo. Dele zaczął grać chyba od 2 bramek z Chelsea. Potem poszło. Kane też miał fajny jeden miesiąc, a od jakiegoś czasu lipa. Tylko że wciąż jedyny człowiek który może wsadzić bramkę z niczego. Jak z Dortmundem.
Ktoś pamięta ile lat temu po raz ostatni zdobyliśmy 6 pkt z WBA?
Nie zmienia to faktu że jestem tak samo wkurzony i zażenowany jak Wy.
Ktoś na Spursmanii napisał że mamy tyle punktów co po tej ilości kolejek rok temu. Faktycznie tak jest?
>>Spurs napisał:
>>Under<br />
<br />
Z całym szacunkiem ale nie zrzucajmy gównianej formy piłkarzy do zvyt duzego boiska,przeciez to nie jest 2x większe od naszego WHL,po prostu gramy slabo,a klepac to przeciez mozna na kazdym boisku,duze czy małe
To jak wytlumaczysz, że na 5 ligowych meczów na Wembley jedyny znośny był przeciwko Chelsea?
Na WHL było małe boisko, można było poklepać, łatwiej bronić się przed szybkimi kontrami.
Ale fakty są takie, że Kane i Alli grają prawdopodobnie na blokadach, Eriksen po powrocie z kadry całkowicie zgubił formę, trener zupełnie nie ogarnia, że grając na trzech stoperów z ogórkami tylko sobie utrudniamy życie.
Llorente... chyba klatwa. Ten transfer wydawal sie tak rozsadny, a Fernando okazal sie jeszcze gorszy od holenderskiego Soldado.
Nie ma co porównywać się do City. Tak naprawdę do City żaden klub w obecnej kampanii nie może się równać. Mają skłąd za grube miliony. Tak naprawdę dwa skłądy. Wychodzą jak po swoje, a reszta na miękkich nogach czeka na wymniar kary.Jesus nie strzela? Wychodzi Aguero i ładuje gola i odwrotnie. A u nas kto wchodzi za Kane? Llorente. Ja szczerze miałem go za lepszy transfer od Janssena, ale to chyba nie to też. Nie wiem jak wytłumaczyć to że nasi drudzy napastnicy nie istnieją.
Ja z reguły staram się nie stawiać wysokich celów przed sezonem bo ja się napalam na swoje cele. Dla mnie w każdym z ostatnich sezonów celem było top 4, a co ugra zespół dodatkowo to już bonus. PRzed tym sezonem tak samo. Niestety konkurencja jest za wielka w tym sezonie. Męczymy się dostarczycielami a gramy jak z nut Lidze Mistrzów. Trduno to wyjaśnić. Tzn. inne ustawienie zespołów i gęstość ustawienia słabszych robi swoje. Nie zdziwię się jak wypadniemy z top 4 na koniec sezonu, ale problemem będą kontrakty gwiazd. Jak zobaczą że nie ma LM zechcą odejść. Nic na to nie poradzimy. Trzeba przyjąć wszystko z godnością.
destroya ty się uspokój z takimi stwierdzeniami jak żydowski śmietnik. Można mieć frustrację, ale nie sztuką jest w afekcie pierdolić rzeczy których się będzie żałowało, tylko przyjąć do wiadomości co się stało. Wczoraj nie zasłużyliśmy na 3 punkty i tyle. Co miał Liverpool rok temu powiedzieć jak chyba meczu z top 6 nie przegrał żadnego a męczył się z dostarczycielami punktów? Różnica jest taka żę niestety my i z topami nic nie gramy.
No niestety, w tym sezonie jak wywalczyły 4 miejsce to będzie sukces. Nie żalę się po dzisiejszym, po prostu konkurencja jest mocna i gra równo. MC to już mistrz, a MU i Che odskakują. Niestety, ale wracamy do naszego naturalnego miejsca w tabeli BPL.
Całe szczęście, ze przełączyłem na Dortmund - Schalke i to co tam się stało przebija logiczne myślenie. Piłkarzom Tottenhamu trzeba puścić ten mecz i pokazywać do porzygu, jak się gra z zaangażowaniem i determinacją, bo grają taki paraliż, że ***** MAĆ!!
