» Sheffield-Tottenham
-
Ostatni gwóźdź do trumny? Wolverhampton - Tottenham.
-
Ostatnia szansa? Tottenham - Brighton.
-
Pod kreską. Sunderland - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Pojedynek dwóch drużyn liczących się w walce o europejskie puchary.
Przed lockdownem ciężko byłoby wskazać faworyta, jednak po przerwie czarny koń obecnego sezonu Premier League wyraźnie obniżył loty i wydaje się, że to Londyńczycy mają większe szanse na zwycięstwo.
Początek meczu o godzinie 19.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
Mourinho najlepsze wyniki wykręcał w drugim sezonie wiec musimy poczekać, na poczatku nie miał łatwo kontuzje itp wiec dopiero od przyszłego sezonu mozemy go rozliczac. Ogólnie gra wyglada mizernie bez zaangazowania i checi do gry. niech ten sezon sie konczy i moze jak sobie odpoczniemy od europy wyjdzie nam to na dobre
>>Lolo napisał:
>>>>nnaderowy napisał:<br />
>>O LE to w zasadzie nie warto się bić, transferów większych nie będzie pewnie, a z obecnym składem nawet na własnym podwórku może być ciężko. No jestem ciekaw przyszłego sezonu, mimo wszystko. <br /><br />
<br /><br />
A o co z tym VARem chodziło, znowu się na wyspach wygłupili? <br />
<br />
<br />
https://streamable.com/ocfj5n<br />
<br />
Na dwoje babka wróżyła, z jednej strony chronił się przed upadkiem, z drugiej wygląda, jakby chciał tą piłkę złapać
na szczęście nie ma o czym dyskutować, bo oglądałem trochę drugiej polowy i jak na dłoni widziałem, że jesteśmy chu*owi.
Przyszły sezon. To jest ten test, który pokaże czy Mourinho w Tottenhamie ma sens.
>>nnaderowy napisał:
>>O LE to w zasadzie nie warto się bić, transferów większych nie będzie pewnie, a z obecnym składem nawet na własnym podwórku może być ciężko. No jestem ciekaw przyszłego sezonu, mimo wszystko. <br />
<br />
A o co z tym VARem chodziło, znowu się na wyspach wygłupili?
https://streamable.com/ocfj5n
O LE to w zasadzie nie warto się bić, transferów większych nie będzie pewnie, a z obecnym składem nawet na własnym podwórku może być ciężko. No jestem ciekaw przyszłego sezonu, mimo wszystko.
A o co z tym VARem chodziło, znowu się na wyspach wygłupili?
Piłka to niby rozrywka. Ma sprawiać radość...
Mi już dawno jej nie sprawiła. Gra jest tragiczna, wyników nie ma i ten VAR też wyjątkowo mi futbol obrzydza.
Jak to się zmieniło przez jeden rok. Czekałem niecierpliwie na każdy mecz, a teraz... samo włączenie go to już dla mnie mocny wysiłek. Słabo.
