» Tylko zwycięstwo: Swansea - Tottenham
-
Plotki transferowe - lato 2026
-
Ta ostatnia niedziela. Tottenham - Everton.
-
Koniec jest bliski. Chelsea - Tottenham.
- zobacz więcej wiadomości
Rozgrywki Premier League wchodzą w decydującą fazę. W 31. serii gier Swansea podejmie przed własną publicznością rozpędzony Tottenham. Początek w środę o 20:45.
Kilka słów o rywalu
Walijczycy, mimo że od początku sezonu należą raczej do najsłabszych ekip, paradoksalnie mogą okazać się ciężkim przeciwnikiem. Swansea balansuje nad strefą spadkową. Przed jutrzejszym meczem zajmuje 17. miejsce w ligowej tabeli z zaledwie punktową przewagą nad Hull City. Spotkanie z Kogutami jest więc dla Łabędzi szansą na odskoczenie bezpośrednim rywalom w walce o utrzymanie.
Aktualna dyspozycja Swansea nie napawa optymizmem kibiców tego klubu. W ostatnich pięciu starciach Łabędzie wygrali tylko raz (z Burnley 3-2), raz zremisowali (0-0 z Boro) i doznali trzech porażek (1-3 z Chelsea, 1-2 z Hull, 0-2 z Bournemouth). Warto również w tym miejscu przypomnieć o pierwszym starciu Tottenhamu ze Swansea na White Hart Lane z grudnia minionego roku. Koguty zdemolowały rywala, wygrywając 5-0, po dwóch golach Eriksena i Kane'a, a także jednym trafieniu Sona.
Mówiąc o Swansea, myślimy przede wszystkim o byłym piłkarzu Kogutów, Gylfim Sigurdssonie. Islandczyk w kolejnych sezonach na Liberty Stadium udowadnia, że należy do piłkarzy topowych na swojej pozycji. Na dowód tej tezie można przywołać jego statystyki z bieżącego sezonu (8 goli, 11 asyst), które dają mu piąte miejsce w klasyfikacji kanadyjskiej Premier League, ustępując miejsca tylko takim nazwiskom, jak Lukaku, Sanchez, Kane, Costa i Ibrahimivić. Mauricio Pochettino z pewnością uczulił swoich defensorów, aby uważali na ofensywny potencjał islandskiego pomocnika.
Co słychać na White Hart Lane?
Dzięki kolejnym wpadkom Arsenalu i Manchesteru, a także stratom punktów przez Liverpool czy Manchester City, Tottenham na chwilę zapomniał o walce o Ligę Mistrzów i w obliczu ostatniej porażki Chelsea niektórzy - bardziej optymistyczni kibice Spurs - zaczęli nieśmiało mówić o zakusach mistrzowskich. Ich zdaniem, obecna strata do The Blues, przy korzystnie układającym się wynikom, może spowodować, że walka o mistrzostwo Anglii będzie trwać do ostatniej kolejki.
Mauricio Pochettino jest ostrożny w zapowiedziach, jednak zapewnia, że jego drużyna, nauczona błędami poprzedniego sezonu, będzie walczyła o mistrzostwo do momentu, do którego będzie to matematycznie możliwe. Argentyńczy zdaje sobie sprawę, że strata wynosząca siedem punktów jest dużą różnicą, tym bardziej kiedy mówimy o tym etapie sezonu.
Biorąc pod uwagę kontuzję Victora Wanyamy, wszystko wskazuje na to, że menadżer Kogutów zdecyduje się na powrót do ustawienia 4-2-3-1. Miejsce Kenijczyka w środku powinien zająć Eric Dier, który ostatnio występował w środku defensywy. Można również spodziewać się, że swoją szansę dostanie Son, który w ostatnim meczu trafił do siatki rywala. Pochettino chwalił na konferencji prasowej Vincenta Janssena, którego również możemy spodziewać się od początku spotkania.
Przewidywany skład: Lloris - Walker, Alderweireld, Vertonghen, Davies - Dier, Dembele - Son, Eriksen, Alli - Janssen
Tylko zalogowani użytkownicy mogą pisać komentarze
>>
iVi napisał:
>>Mi się wydaje że Sissoko powinien grać na środku , jest mocny fizycznie , wygrywał ostatnio prawie każdą główkę bo kreatywny to on nie jest żeby grać wyżej
A mi się wydaje, że u nas to on w ogóle nie powinien grać. Dostaje szanse od 1 minuty w meczu z najgorszą defensywą ligi i znika, jakby ani nie umiał ani mu się nie chciało. Sprzedać pasożyta gdziekolwiek.
>>Komornik napisał:
>>JAK SIĘ ŻYJE PO WCZORAJSZYM?!
Fantastycznie
Rollercoaster niezly.
Wnioski: Jak juz kiedys pisalem Son najlepszy na skrzydle, srodek ataku to nie jego pozycja. W nastepnym meczu Son do boku, na srodek Janssen. No chyba ze Harry wroci bo chodza takie pogloski, ale ja bym na to nie liczyl, Poch pewnie go jeszcze bedzie oszczedzał.
Jak ktoś powie że wiedział że tak będzie, to ma u mnie wpierdol. Walenie głową w mur, autobus Słonzi, zabijanie meczu, trener wyłazi na boisko, Fabian symuluje aż miło, teatrzyk jak tralala. Te rozbawione gęby kibiców, gdy Fabian postanowił jednak, że nie będzie u niego kontuzji (że dowiozą). Nikt kurvva z was nie wierzył w zwycięstwo w 88 minucie, przysięgam na Matkę Boską! Ja też! Cóż, wychodzi barsa, robi demolkie i daswidania. Poch przed meczem mówił (sprawdźta na tt24), że w piłce wszystko jest możliwe - czy to miał na myśli?? Uwaga: z tą drużyną dzieje się coś nienormalnego!
Zabawnie się czyta jak około 70 minuty 3/4 wpisów skazywało ich "na frajerską porażkę 1:0" :v Jannsen zaliczył udział przy dwóch bramkach i dodał trochę siły fizycznej do utrzymania piłki. Całe szczęście że przy bramce Allego się majtnął i nie zagrał tej piłki xD
>>nnaderowy napisał:
>>>>Brendon napisał:<br />
>>>>nnaderowy napisał:<br /><br />
>>Nie traci się pewnych rzeczy, Tottenham to Tottenham, tego nie przeskoczysz <img src= <br /><br />
<br /><br />
mądrego zawsze warto posłuchać <br />
<br />
Taka prawda, pamiętasz jak nie tak dawno chłopaki ładowali w 90minutach i robiliśmy punkty? Byliśmy najlepszą drużyną w lidze jeśli chodzi o gole od 80 minuty. Trochę inny kontekst, ale uwaga zdecydowanie na miejscu 
>>26King26 napisał:
>>Jak cos nie działa, to zmiany sa KONIECZNE. Kiedy tacy piłkarze jak Janssen, Onomah, czy N'koudou mają zaskoczyć jak nie teraz? Swensea to nie jacys wirtuozi <img src=
Moim zdaniem to my powinnismy zaczynac z Trippierem w obronie i Walkerem na skrzydle, Sissoko ani nie bierze udziału w rozgrywaniu, ani nie wbiega na wolne pola
Jak cos nie działa, to zmiany sa KONIECZNE. Kiedy tacy piłkarze jak Janssen, Onomah, czy N'koudou mają zaskoczyć jak nie teraz? Swensea to nie jacys wirtuozi
poza tym można byłoby wprowadzić Trippiera na prawe skrzydlo, albo przesunąć tam Walkera i Trippiera na prawa obrone
no 6-cio pak się już chłodzi i czekamy na meczyk
jeszcze jak by remis wpadł po drugiej stronie londynu i było by miodzio (oczywiście biorąc pod uwagę że My dzisiaj wygramy
)
Też gdzieś czytałem że Clinton wykupiony....
ciekawe co w takim wypadku z Nkodu????
>>Spurs napisał:
>>Farty Manchsterowskie...ehhhh
W sumie należało im się za ten spalony, którego nie było (Zlatan). No i mieli dwie tyczki. Ale Everton dał dobry mecz, tym bardziej doceńmy 3 pkt z nimi.
A poza tym, powoli zaczynam się nie interesować jak sobie poczyna MU.